Spełnianie kompozytorskich marzeń

Aleksandra Chmielewska
12.09.2025

W maju w mojej skrzynce mailowej pojawiła się bardzo miła wiadomość: zakwalifikowałam się do finału konkursu o Nagrodę im. Jana A.P. Kaczmarka „Marzyciel” dla najlepiej zapowiadającego się kompozytora muzyki filmowej. Wraz z Dominiką Czajkowską, Fryderykiem Lutyńskim, Aleksandrem Pankowskim vel Jankowskim oraz Janem Sanejko zostaliśmy zaproszeni na Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie, by pochwalić się dorobkiem przed jury złożonym z uznanych przedstawicieli świata filmu i muzyki.
Na podstawie tej autoprezentacji miała zostać przyznana nagroda w wysokości 20 tys. złotych z przeznaczeniem na stworzenie muzyki do kolejnego projektu filmowego.

NIETYPOWA FORMUŁA

Nagroda „Marzyciel” to hołd dla zmarłego w ubiegłym roku Jana A.P. Kaczmarka – wybitnego kompozytora muzyki filmowej – a zarazem kontynuacja jego idei wspierania młodych twórców. Autor ścieżek dźwiękowych do takich filmów jak Marzyciel, Quo vadis czy Mój przyjaciel Hachiko był znany z niestandardowego podejścia do inicjatyw artystycznych. Doskonałym tego przykładem był organizowany przez niego Transatlantyk Instant Composition Contest, w którym uczestnicy tworzyli muzykę do animacji na żywo bez żadnego przygotowania.

Oryginalność to także cecha konkursu o Nagrodę „Marzyciel”. W przeciwieństwie do większości konkursów kompozytorskich, uczestnicy nie musieli tworzyć nowego utworu – ani na etapie zgłoszeń, ani podczas finału. Zamiast tego prezentowali... siebie. Opowiadali o swoim dorobku, sposobie myślenia o muzyce, podejściu do pracy oraz artystycznych planach. Ocenie podlegała więc nie konkretna partytura, a osobowość, świadomość własnych możliwości i umiejętność atrakcyjnego przedstawienia swojej muzycznej wizji.

„Najbardziej niezwykłym elementem formuły konkursu »Marzyciel« była jego wielowymiarowość i nacisk na świadome budowanie własnego wizerunku artystycznego” – mówi Monika Kochanowicz, kompozytorka, członkini jury reprezentująca Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, partnera nagrody. – „To nie był konkurs na »najlepszy utwór«, ale na osobowość twórczą – na artystę, który potrafi nie tylko pisać muzykę, ale też z pasją i kompetencją opowiadać o sobie, swojej drodze, inspiracjach i osiągnięciach. Młodzi kompozytorzy mieli okazję przygotować profesjonalne prezentacje swojej działalności – od koncertów po projekty filmowe – co w naszej branży, często zdominowanej przez niedosyt autopromocji, jest umiejętnością bezcenną” – dodaje Kochanowicz.

Dodatkowym elementem wyróżniającym formułę konkursu były konsultacje z trenerem pitchingu. Tym samym autoprezentacja zyskała nie tylko wymiar konkursowy, ale także edukacyjny. Dowiedzieliśmy się, jak stworzyć profesjonalne portfolio i jak mówić o swojej muzyce w sposób przystępny, unikając zbyt hermetycznego języka. Cenna lekcja, po której nastąpił natychmiastowy sprawdzian.

Łukasz Targosz i Fryderyk Lutyński, fot. Robert Słuszniak
Łukasz Targosz i Fryderyk Lutyński, fot. Robert Słuszniak

THE WINNER TAKES IT ALL
Prezentacje, które wygłosiliśmy w Centrum Konferencyjnym Fabryczna 13, były bardzo różnorodne. Każdy z finalistów odsłonił przed jury i przed publicznością kawałek swojego własnego, niepowtarzalnego muzycznego świata. Ostatecznie zwycięzcą pierwszej edycji Nagrody „Marzyciel” został najmłodszy z uczestników – Fryderyk Lutyński, który odebrał nagrodę z rąk Łukasza Targosza, wiceprezesa Stowarzyszenia Polskich Kompozytorów Audiowizualnych SPACe.

„Fryderyk Lutyński ujął mnie przede wszystkim swoją wszechstronnością” – wyznaje Monika Kochanowicz. „Ma ogromne doświadczenie jako orkiestrator przy dużych produkcjach filmowych, co już samo w sobie świadczy o wysokim poziomie kompetencji i zaufaniu, jakim darzą go uznani twórcy. Sam również jako kompozytor zrealizował wiele filmów krótkometrażowych i dokumentalnych. Poza tym działa jako muzyk w wielu zespołach wykonujących zróżnicowaną muzykę – od projektów bardziej eksperymentalnych po formy bliższe muzyce popularnej. Ta różnorodność i biegłość w różnych stylach to ogromny atut w dzisiejszej działalności kompozytorskiej” – mówi nam członkini jury.

Nagrodzony kompozytor w wywiadzie dla magazynu „ArtPapier” zdradził, że chciałby, aby stypendium przyczyniło się do znalezienia jak najlepszego pełnometrażowego projektu fabularnego i stworzenia – we współpracy z reżyserem i producentem – muzyki, która będzie naprawdę integralną częścią filmu.

NAJWAŻNIEJSZE – POKAZAĆ SIĘ ŚWIATU
Jak często kompozytorzy mają okazję opowiadać o swojej pracy twórczej przed publicznością złożoną z profesjonalistów branży filmowej? P rawie n igdy. Oczywiście n ie byłoby prawdą twierdzenie, że takie inicjatywy w ogóle nie istnieją – tutaj warto wspomnieć chociażby o programie spotkań networkingowych Muzyka w filmie, organizowanym przez Koło Reżyserów SFP we współpracy z Kołem Młodych SFP oraz Kołem Kompozytorów Muzyki Filmowej SFP. Mimo to płaszczyzna porozumienia między światem filmu a światem muzyki wciąż wymaga pogłębienia i rozwijania. „Marzyciel” znakomicie odpowiada na tę potrzebę, oferując młodym twórcom nie tylko finansowy impuls do dalszego artystycznego rozwoju, ale też stwarzając realną szansę zaistnienia na rynku.

#Artykuł z kwartalnika