Dobry początek

Anna Maria Huszcza
12.09.2025

Młodzi muzycy często czują, że gra na instrumencie nie jest ich jedynym powołaniem, że chcą wyjść poza samo odtwarzanie muzyki. Wówczas odkrywają, jak cudownie jest tworzyć, wyrażać się przez improwizację czy kompozycję. Nierzadko to właśnie wtedy pojawia się marzenie o zostaniu kompozytorem. Ale czy łatwo to marzenie zrealizować? Jedno jest pewne: nie istnieje jedna prosta droga, którą należy podążać.

Od niedawna w niektórych szkołach muzycznych można się uczyć kompozycji. To kolosalna zmiana, bo nie trzeba już czekać na rozpoczęcie studiów. Kontakt mistrz-uczeń jest podstawową formą kształtowania warsztatu kompozytorskiego, ale nadal niewielu nastoletnich twórców ma okazję, by przedstawić swoje utwory komuś, kto zawodowo zajmuje się pisaniem muzyki.

Sporą zmianą, która pojawiła się w ostatnich kilkunastu latach jest też dostępność darmowych programów do zapisywania swoich utworów. Ta metoda jednak tylko trochę przybliża do realizacji marzenia o zostaniu kompozytorem. W pewien sposób może nawet wypaczyć obraz zawodu, w którym przecież nie chodzi jedynie o zapisywanie muzyki, ale także o jej wykonywanie. Usłyszenie swojego utworu granego przez „żywego” muzyka, a nie wirtualne instrumenty, jest kluczowym doświadczeniem. Przede wszystkim można zweryfikować, czy pomysły zostały właściwie odczytane (i, co się z tym łączy, czy zostały dobrze zapisane), a także jak zostały odebrane przez wykonawcę i publiczność. Od powstania utworu do tego etapu mijają nieraz lata. Lata, w których kompozytor może powtarzać błędy instrumentacyjne, tworzyć niewykonalne sekwencje dźwięków, wędrować w obszary, w których nie spotka odbiorcy. Wówczas jego muzyka pozostaje w strefie abstrakcji, nie ulega konkretyzacji. Warsztaty dla młodych kompozytorek i kompozytorów powstały, by ten proces zdecydowanie przyspieszyć. Nawet w dość nienaturalny sposób, ponieważ od rozpoczęcia pracy nad utworem do jego prawykonania mijają raptem dwa dni.

Idea tego rodzaju warsztatów, dających szansę na zanurzenie młodych twórców w świecie kompozytorów, towarzyszyła mi od pewnego czasu. Zorganizowanie takiego wydarzenia wymaga jednak współpracy z instytucją, która posiada odpowiednią przestrzeń, a przede wszystkim muzyków-instrumentalistów. I nie mam tu na myśli jedynie ich profesjonalnego przygotowania do zawodu, ale głównie empatię, która jest kluczowa podczas konsultacji z młodymi twórcami. Oczywiste jest, że na początku popełnia się błędy; to, jak zostaną one skomentowane, rzutuje na przyszłość młodych kompozytorów. Muzyków Filharmonii Gorzowskiej znam od lat z prawykonań moich utworów i wiedziałam, że doskonale sprawdzą się w nowej roli.

Podczas warsztatów, które odbyły się w dniach 29 czerwca – 4 lipca 2025 w Filharmonii Gorzowskiej, zaplanowane były spotkania z czworgiem muzyków z różnych grup instrumentalnych: instrumenty dęte drewniane, dęte blaszane, perkusja i smyczki. Instrumentalista omawiał przygotowany wcześniej przez mentorów-kompozytorów skrypt oraz prezentował możliwości techniczne instrumentu, co można określić jako instrumentoznawstwo praktyczne. Następnie wykonywał utwory wszystkich uczestników, które otrzymywał poprzedniego wieczoru. Omawiał każdą z kompozycji, analizował ją pod kątem wygody, czytelności zapisu i rozmawiał z młodym kompozytorem o jego utworze. Nie ukrywam, że i dla nas – doświadczonych kompozytorów – te spotkania także były i są inspirujące.

Zanim utwór trafił do wykonawcy, uczestnicy przedstawiali swoje pomysły mentorom. Staraliśmy się pomagać w zapisie efektów, poprawiać błędy, inspirować do rozbudowywania pewnych sekwencji. Celem nie było stworzenie dużej kompozycji, to były raczej minutowe miniatury, ale nawet w jednej minucie można zbudować małe arcydzieło. Co ważne – rozmowy te prowadzone były w 6-osobowych grupach. Nieraz sami uczestnicy podsuwali sobie pomysły, co wpływało na integrację grupy i budowanie twórczej atmosfery, w której liczy się współpraca. Zawód kompozytora zawsze kojarzył mi się z wybitnie indywidualnym charakterem, ale nam udało się zaprzeczyć temu stereotypowi.

Kolejną formą była już klasyczna, indywidualna lekcja, o której uczestnik sam decydował – z kim z nas chce ją odbyć i jakie utwory chce skonsultować. I tu, w mojej opinii, dużym atutem było zróżnicowanie stylistyczne mentorów. Zarówno w pierwszej edycji (2024), jak i w drugiej (2025) to te same osoby – Zuzanna Falkowska, Żaneta Rydzewska, Marcin Jachim i ja. Każdy z nas ma doświadczenia na innych polach, często wychodzące poza samą dziedzinę kompozycji. To dodatkowo wzbogaca warsztaty i pozwala na różnorakość estetyczną w utworach uczestników. Nie promujemy jednego stylu kompozytorskiego, nie narzucamy eksperymentów z dźwiękiem, ale staramy się inspirować do poszukiwania własnego języka, pokazując, że można się pięknie różnić.

Ważnym aspektem, często pomijanym w całej edukacji muzycznej, jest budowanie świadomości rynku. Stąd w programie warsztatów konwersatoria, na których poruszane były tematy konkursów kompozytorskich, stypendiów, ale także podstawy prawa autorskiego, czy rola Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w kontekście muzyki poważnej.

Finałowy, szósty dzień warsztatów to było wspólne muzykowanie, ale odpowiednio „doprawione” rywalizacją. Punktem kulminacyjnym było bowiem prawykonanie jednego z utworów, które uczestnicy pisali prawie przez całe warsztaty. Drugiego dnia warsztatów przedstawiliśmy regulamin Konkursu Kompozytorskiego, którego przedmiotem w tym roku było napisanie utworu na nietypowy skład wykonawczy. Zespół, który miał dokonać prawykonania, był bowiem złożony z samych uczestników, którym towarzyszył perkusista — Aleksander Lasek. Spora część uczestników warsztatów przywiozła do Gorzowa Wielkopolskiego instrumenty, więc mogli konsultować partie instrumentalne między sobą, ale mentorzy oceniali anonimowe partytury. Idea tego konkursu ma różne źródła. Pierwsze to oczywiście zapoznanie z formułą konkursową, w której należy się dostosować do licznych punktów regulaminu. Drugie to postawienie kompozytorów po drugiej stronie partytury, by na własnej skórze doświadczyli, jak ważne jest przygotowanie partii instrumentalnych, jak istotny jest poprawny zapis, czytelne uwagi, dbałość o dynamikę czy artykulację – zwłaszcza, że czasu na próbę jest mało, bo jedynie ok. 20 minut. Dodatkową wartością jest wspólne muzykowanie, które zawsze łączy, czego dowodem jest fakt, że połowa uczestników z pierwszej edycji przyjechała także na drugą. W tym roku Konkurs Kompozytorski wygrał utwór Gorzowianki Radosława Brody, który w optymalny sposób wykorzystał skład wykonawczy, a także dostosował się do możliwości technicznych i czasowych. Tego rodzaju elastyczność jest nieraz często pożądaną cechą podczas zamówień kompozytorskich.

Już po zakończeniu warsztatów zorganizowaliśmy nieformalny konkurs na ich nazwę. Podczas wypełniania ankiety aż trzy słowa miały identyczną punktację. Wówczas z pomocą przyszedł głos mentorów oraz członków Zarządu Sekcji Kompozytorów Muzyki Poważnej ZAiKS-u. Od przyszłej edycji warsztaty dla młodych kompozytorów będą nosić nazwę „Intro”. Niech ten twórczy wstęp będzie nie tylko miłym początkiem wakacji, ale również inspiracją do dalszego rozwoju i pracy nad doskonaleniem nabytych umiejętności.

Niezwykle cieszy nas niesłabnące zainteresowanie warsztatami i ich prawdziwie ogólnopolski charakter. W tym roku było około 40 zgłoszeń, a wśród nich młodzież z dużych, ale i też mniejszych ośrodków, gdzie nie mają szansy na naukę kompozycji. Stąd pomysł, by oprócz 18 uczestników warsztatów, mogło skorzystać z nich kilka osób w roli obserwatorów. Wierzę, że podczas kolejnej edycji znów spotkamy się z częścią z nich, a oni opowiedzą nam, ile przez ten rok zrobili, by zbliżyć się do realizacji marzenia o zostaniu kompozytorem.

 

Warsztaty kompozytorskie dla młodzieży w wieku od 13 do 19 lat odbyły się w dniach 29.06-4.07.2025 w Filharmonii Gorzowskiej. Była to druga edycja projektu zainicjowanego przez Zarząd Sekcji Kompozytorów Muzyki Poważnej ZAiKS-u. Do projektu wybrano 18 kompozytorek i kompozytorów pochodzących z całej Polski. Zajęcia z kompozycji prowadziły kompozytorki i kompozytor, związani z sekcją A — Zuzanna Falkowska, Anna Maria Huszcza, Żaneta Rydzewska oraz Marcin Jachim, który był także koordynatorem projektu.

#Artykuł z kwartalnika