Scena walk

Mariusz Herma
15.04.2024

Wojna nie zniszczyła ukraińsk iej muzyk i, ale ją zmieniła. Także w sensie dosłownym.

„Nie spać o trzeciej w nocy w hotelu w obcym kraju to nic nietypowego dla muzyków będących na trasie. Ale budzić się o tej porze z powodu alarmu powietrznego i obrony przeciwlotniczej zestrzeliwującej wrogie drony? To już nie jest takie normalne” – przyznawali członkowie the Tiger Lillies, jednego z pierwszych zagranicznych zespołów, które zdecydowały się na tournée po Ukrainie w trakcie trwającej już prawie dwa lata pełnoskalowej wojny. W Kijowie czy Lwowie grało też już brytyjskie London Elektricity, a także pochodzący z Luksemburga singer-songwriter Rome czy elektroniczny producent IAMX. 

Wojna zmieniła ukraińską muzykę, ale jej nie zniszczyła. Z powodu bombardowań koncerty początkowo przeniosły się do schronów, stacji metra czy na dworce kolejowe. Ale już po 2-3 miesiącach zaczęły wracać na swoje miejsca, tyle że z generatorem prądu na zapleczu i w pobliżu odpowiednio dużych schronów. W Kijowie i innych dużych miastach można było wybrać się nawet na takie festiwale, jak zorganizowany już w sierpniu 2022 Kharkiv Frontier Jazz Fest, a ostatniego lata – Chernihiv Sum-mer Jazz Festival czy lwowskie Faine Misto, które na przestrzeni trzech dni przyciągnęło aż 15 tys. słuchaczy i słuchaczek. 

Przy okazji zakupem biletu można wesprzeć medyków pracujących na froncie i żołnierzy tam walczących, bo w zasadzie wszystkie wydarzenia muzyczne mają charakter charytatywny: cały zysk idzie na wsparcie humanitarne albo na sprzęt dla armii. „Mamy też coś takiego, jak »dzienne rave’y«, bo z powodu godziny policyjnej nie można ich organizować nocą. A więc masz ludzi, którzy w środku dnia zakładają okulary przeciwsłoneczne i idą tańczyć do techno – opowiada Alona Dmuchowska z biura Music Export Ukraine, które przed wojną zajmowało się wspieraniem ukraińskich artystów w rozwijaniu kariery za granicą. 

I w zasadzie dalej to robi. Rosyjska inwazja rykoszetem wzbudziła bowiem na świecie bezprecedensowe zainteresowanie ukraińską muzyką, wzmocnione jeszcze wygraną Kalush Orchestra w Eurowizji. Europejskie festiwale rezerwowały po kilka miejsc w programach dla Ukraińców. A raczej głównie dla Ukrainek, ponieważ mężczyźni mogli i nadal mogą opuszczać kraj tylko po uzyskaniu specjalnej przepustki. Poza tym wielu z nich zamieniło gitary na karabiny. „Muzycy jeżdżą na front także po to, by grać koncerty akustyczne dla żołnierzy, którzy nawet od półtora roku przeżywają straszliwe rzeczy. To pomaga im zachować resztki zdrowia psychicznego” – mówi Dmuchowska. 

Wojna zmieniła muzykę także dosłownie. Pewna grupa z Odessy zaczęła wykorzystywać dźwięk syren alarmowych w swoich utworach, a muzycy z Czernihowa zarejestrowali odgłosy wojny, gdy Rosjanie podeszli pod samo miasto, by później zbudować na nich nowy materiał. Jeden z kompozytorów młodego pokolenia stworzył utwór na orkiestrę i rakietę – wykorzystując fragmenty prawdziwego rosyjskiego pocisku. Jeśli uda mu się wwieźć ją przez brytyjską granicę, kompozycja będzie mieć swoją premierę w Edynburgu. 

#Ukraina
#Artykuł z kwartalnika