Ta strona używa plików cookies. Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Dowiedz się więcej.

[X] Zamknij
Twórcy o ZAiKSie

Odeszli od nas

Kazimierz Karabasz Reżyser, scenarzysta, wykładowca akademicki, Kazimierz Karabasz zmarł 11 sierpnia br. Miał 88 lat. Od roku 1970 był członkiem Sekcji G – Autorów Dzieł Filmowych i Telewizyjnych naszego Stowarzyszenia. Urodzony w Bydgoszczy, tam skończył liceum i zrobił maturę, by przenieść się do Łodzi, gdzie rozpoczął studia na Wydziale Reżyserii „filmówki”, uczelni, której po latach został wykładowcą i profesorem. Był jednym z największych polskich dokumentalistów, współtwórcą szkoły polskiego dokumentu, wyraźnej zwłaszcza po październikowej odwilży w 1956 (tzw. czarna seria z dwoma filmami Karabasza: Gdzie diabeł mówi dobranoc i Ludzie z pustego obszaru). Fascynował go włoski realizm lat powojennych, którego doświadczenia formalne próbował zmodyfikować na potrzeby własnych produkcji. „Dokument nie tylko powinien ukazywać ludzi, zjawiska, problemy, ale szukać przyczyn, dlaczego tak jest” – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Jego głębokie zrozumienie psychiki bohaterów, uważna, pozbawiona śladów ingerencji reżyserskiej obserwacja ich życia, nieustające poszukiwanie „prawdy o człowieku”, specyficzna oszczędna estetyka obrazu sprawiły, że zaczęto mówić o „szkole Karabasza”. Jego nasłynniejszymi filmami byli Ludzie w drodze i Muzykanci (oba 1960), Rok Franka W. (1967) i autobiograficzne Spotkania (2004). Zebrał za nie najważniejsze nagrody na krajowych i zagranicznych festiwalach, m.in. w Oberhausen, Wenecji, Lipsku, Krakowie, San Francisco. W 1998 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim orderu Odrodzenia Polski, dziesięć lat później – Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. [wdsk]
Olga Sipowicz „Kora” „Polski Mick Jagger” – powiedziano o niej w filmie poświęconym grupie Maanam. Ale dałoby się ją porównać do innych rockowych gwiazd: Pattie Smith, Chrissie Hynde, Niny Hagen. Choć porównania te na pewno nie przynoszą jej ujmy, Kora miała własny, niepowtarzalny styl i sceniczną osobowość. Piosenkarka zmarła 28 lipca br. na chorobę nowotworową. Pochodziła z Krakowa, tu jako nastolatka związała się z lokalną bohemą i środowiskiem hippisowskim – z tego okresu pochodzi jej pseudonim „Kora”. Towarzyszyła swemu ówczesnemu mężowi, Markowi Jackowskiemu, liderowi grającej muzykę alternatywna grupy Osjan, w ich koncertach. W 1976 roku zadebiutowała jako wokalistka grupy M-a-M, prekursora Maanamu, który od końca lat 70. grał już regularnego rocka. Dla Maanamu, który przeszedł dwie reaktywacje, Kora napisała większość przebojowych tekstów, m.in. Kocham cię kochanie moje, To tylko tango, Lucciola, Szare miraże, Cykady na cykladach i Boskie Buenos. Po ostatecznym zawieszeniu działalności grupy, występowała solo jako Kora. „Najważniejsza kobieta polskiego rocka, zapoczątkowała epokę” – powiedział o niej Muniek Staszczyk. Kora sięgała po różne gatunki, od piosenki aktorskiej poprzez covery do ostrego rocka. Potrafiła ostro krzyczeć i łagodnie szeptać, zmuszać publiczność do tańca, ale i utrzymywać ją w milczeniu – jak podczas przejmującego wykonania Planet, gdy na Bal Dziennikarzy dotarła wiadomość o śmierci Czesława Niemena i Kaja oddała mu hołd swoją piosenką. Była postacią barwną, nie stroniącą od kontrowersji. „Od pierwszych koncertowych akcji zespołu Maanam z Korą w roli głównej zwróciła uwagę publiczności nie tylko śpiewem, lecz także wyglądem. Z podziwu godną odwagą odrzuciła panujące w naszym kraju standardy estradowe, ruchowe i ubraniowe. […] Stworzyła styl. Własny, wyraźny, spójny z charakterem muzyki i tekstami piosenek” – mówiła o niej w wywiadzie Monika Małkowska. Jej występ podczas 18. KFPP w Opolu wzbudził sprzeciwy organizatorów właśnie „dzięki” niewłaściwemu w ich ocenie strojowi artystki. Kora prócz piosenek pisała wiersze, teksty, malowała, była jurorką telewizyjnych programów. W swoich tekstach sięgała do polskiej poezji, chwaliła miłość, analizowała depresję i nasze obawy. Wypowiadała się na tematy polityczne, występowała zdecydowanie przeciw seksizmowi. Po zdiagnozowaniu u niej raka otwarcie namawiała kobiety do prowadzenia regularnych badań. W 2016 roku otrzymała Złotego Fryderyka za całokształt twórczości. „Czekam na wiatr, co rozgoni / ciemne skłębione zasłony / Stanę wtedy naraz / ze słońcem twarzą w twarz” (Krakowski spleen, 1983)
ZAiKS Teatr
test
test